wtorek, 26 lutego 2019

dzik nie jest diki dzik nie jest zły

Witajcie!
Dziś po raz kolejny i ostatni na prośbę szefa przybyłam do studia programu "Sablewskiej sposób na modę" by przygotować kolor uczestniczce programu. Był to ostatni dzień nagrań w tym sezonie. Nie wiem kiedy będzie kolejny i czy będzie mi dane w nim brać swój udział jako kolorystka. Wiem jedno: na pewno w nim nigdy nie wystąpię jako uczestniczka ;). Zrobiłam tej pani piękne rozświetlenie słonecznymi refleksami a prowadząca program zaszczyciła mnie nawet swoim spojrzeniem oraz zdaniem "nawet fajnie wyglądasz w tym fartuszku". Miałam na sobie fartuszek fryzjerski. który dostałam na gwiazdkę dwa lata temu. Dziękuję ci Święty!
Ze studia miałam pojechać prosto do pracy ale mieszkam 5 min piechotą stamtąd więc zaszłam zostawić graty w mieszkaniu. Weszłam do klatki, otwieram drzwi a zza nich wychylają się męskie stylowe półbuty, patrzę w górę i widzę wysokiego przystojniaka o ciemnych oczach i kasztanowych włosach. Posiadacz oczu i butów okazał się przypadkowym gościem u mojej właścicielki, która przekupiwszy go kubkiem kawy zagoniła do naprawy podwieszanej lampki. Miły był to widok ale szybko musiałam się zbierać. Może jeszcze natknę się kiedyś na tego nieznajomego. Tak na marginesie jego mina gdy spojrzał na moją czuprynę, będzie mi się śnić po nocach...
To miłych snów, kochani!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz