wtorek, 26 lutego 2019

niedzielny poniedziłek

Dobry początek tygodnia:)
Rano wybrałam się do Babci Krysi z wczoraj upieczonym ciastem i z nożyczkami żeby ją ostrzyc. Fryzura się udała. Zjadłam też pyszny krupniczek i pocisnęłam stamtąd do pracy. A w salonie luz i jedna klientka (większość fryzjerów na urlopie). Wymodelowałam włosy koleżance z recepcji i dzięki braku zajęć zintegrowałam się z kolegami-fryzjerami. Przy kawie i ciastku rozmawialiśmy o życiu, Vidalu Sasoonie i jak to bywa obmawialiśmy trochę klientów ;)
Oby każdy dzień w tym tygodniu był tak miły!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz