Hej!
Tydzień jakoś zleciał a był ciężki. Zaczął się premierą
ale zapomniałam dodać, że tego dnia też odwiedziła mnie Klara i w ramach
szkolenia zrobiłam jej małe cięcie. Kolejne dni były coraz bardziej
pracowite. Nie obyło się bez reprymendy, którą dostałam od koleżanek -
senior stylistek. Wiadomo, że jak robi się nerwowa sytuacja to mniejsi
najbardziej obrywają. A na koniec tygodnia trafił się zrzędliwy klient.
Pan narzekający na jakość usług i złą obsługę.
Kolejna wiadomość
jest taka, że moi współlokatorzy wyjeżdżają w marcu do Norwegii dla tego
postanowili zrezygnować z wynajmowania pokoju. Po przemyśleniu plusów i
minusów mieszkania doszłam do wniosku, że również się wyprowadzę.
Sprawdziłam w internecie ceny pokoi i myślę, że teraz mogę znaleźć coś
tańszego i w lepszym standardzie. Po za tym mama mojego kolegi ma pokój
do wynajęcia na Mokotowie. Wczoraj wieczorem ich tam odwiedziłam.
Zjedliśmy ciasto, obejrzeliśmy film i dyskutowaliśmy o ustawie
dotyczącej przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet, tabletkach
wczesnoporonnych czyli o życiu ;)
Mam też mały problem, zepsuła mi
się ładowarka do iPhone :/ bateria mi pada a nie mam budzika. Nie wiem
jak jutro wstanę do pracy a mam na rano. Może ma ktoś pożyczyć?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz