wtorek, 26 lutego 2019

przy sobocie po robocie

Hej!
Tydzień jakoś zleciał a był ciężki. Zaczął się premierą ale zapomniałam dodać, że tego dnia też odwiedziła mnie Klara i w ramach szkolenia zrobiłam jej małe cięcie. Kolejne dni były coraz bardziej pracowite. Nie obyło się bez reprymendy, którą dostałam od koleżanek - senior stylistek. Wiadomo, że jak robi się nerwowa sytuacja to  mniejsi najbardziej obrywają. A na koniec tygodnia trafił się zrzędliwy klient. Pan narzekający na jakość usług i złą obsługę.
Kolejna wiadomość jest taka, że moi współlokatorzy wyjeżdżają w marcu do Norwegii dla tego postanowili zrezygnować z wynajmowania pokoju. Po przemyśleniu plusów i minusów mieszkania doszłam do wniosku, że również się wyprowadzę. Sprawdziłam w internecie ceny pokoi i myślę, że teraz mogę znaleźć coś tańszego i w lepszym standardzie. Po za tym mama mojego kolegi ma pokój do wynajęcia na Mokotowie. Wczoraj wieczorem ich tam odwiedziłam. Zjedliśmy ciasto, obejrzeliśmy film i dyskutowaliśmy o ustawie dotyczącej przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet, tabletkach wczesnoporonnych czyli o życiu ;)
Mam też mały problem, zepsuła mi się ładowarka do iPhone :/ bateria mi pada a nie mam budzika. Nie wiem jak jutro wstanę do pracy a mam na rano. Może ma ktoś pożyczyć?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz