wtorek, 26 lutego 2019

po dłuuugiej nieobecności

Witajcie!
Długo nic nie publikowałam w moim Pamiętniku.  Dobrze, że Balbinka i Natalka z Kajtkiem trochę pisali. Dzięki Wam za wpisy.
Luty to krotki miesiąc dla tego trzeba było zmieścić w nim wiele wydarzeń.
A działo się tak:
1. W dzień wyjazdu Natalki i Kajtka z Warszawy pojechałam na spotkanie integracyjne firmy do Krakowa. To co zobaczyłam i o czym dowiedziałam się na wyjeździe trochę mną wstrząsnęło. Maniewski planuje rozwijać firmę w kierunku sieci salonów a menadżer korzysta w tym celu z technik korporacyjnych. Ale zjadłam sobie bajgle i pyszną golonkę.
2. W salonie warszawskim było szkolenie ze strzyżeń dla osób początkujących w zawodzie (kolejna niedziela z głowy). Szkolenie prowadziła Natalka z naszego salonu, trochę jej pomagałam robiąc rysunki techniczne obrazujące prezentowane strzyżenia. Ludzie, którzy przyjechali się szkolić to były ciekawe indywidua;)
3. Kolejny rok z życia odhaczony: 20 lutego świętowałam 26 urodziny:). Był to bardzo emocjonujący dzień pełen niespodzianek. Miałam profesjonalny makijaż, ciasta, kwiaty od Klary, burzliwą rozmowę z szefem i odwiedziny przyjaciółki Bogny a wieczorem imprezę niespodziankę u mamy kolegi na Mokotowie.
4. Wyprowadzka z centrum na Mokotów. Decyzję o zmianie zamieszkania podjęłam z kilku powodów. Po pierwsze z mieszkania w którym mieszkałam wyprowadzili się współlokatorzy, po drugie pokój nie był tani a z rozmowy z szefem wynikło, że długo jeszcze poczekam na podwyżkę a po trzecie dostałam propozycję zamieszkania u znajomej osoby. Konkretnie u Marysi W. czyli tej pani u której miałam urodzinową imprezę. Mieszkanie jest w dwupiętrowej kamienicy z tarasem i ogrodem. Jest bardzo klimatyczne. I o połowę mniej będę płacić za pokój :)
5. Na sam koniec miesiąca a właściwie 1 marca odbyłam chrzest bojowy na planie programu Mai Sablewskiej Sposób na modę. Dla tych co nie wiedzą jest to program w stylu metamorfozy dla pań. Sablewska dobiera nowy styl ubioru, mój szef robi strzyżenia a ja zmieniałam paniom kolor włosów. O warunkach pracy nie będę pisać ale pewnie zdajecie sobie sprawę, że w TV widać wszystko inaczej;) Ze swojej pracy w programie byłam bardzo zadowolona. Szef również mnie pochwalił. Po raz kolejny przekonałam się, że praca na backstageu i przygotowanie wizerunku ludzi występujących przed kamerami to coś co mnie MEGA kręci!!!
To tyle z tego co przeżyłam i zapamiętałam z minionego miesiąca. Dalej będzie pracowicie ale postaram się znaleźć czas żeby coś dla Was skrobnąć. Pozdrawiam Kochani!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz