Witajcie!
Długo nic nie publikowałam w moim Pamiętniku. Dobrze, że Balbinka i Natalka z Kajtkiem trochę pisali. Dzięki Wam za wpisy.
Luty to krotki miesiąc dla tego trzeba było zmieścić w nim wiele wydarzeń.
A działo się tak:
1.
W dzień wyjazdu Natalki i Kajtka z Warszawy pojechałam na spotkanie
integracyjne firmy do Krakowa. To co zobaczyłam i o czym dowiedziałam
się na wyjeździe trochę mną wstrząsnęło. Maniewski planuje rozwijać
firmę w kierunku sieci salonów a menadżer korzysta w tym celu z technik
korporacyjnych. Ale zjadłam sobie bajgle i pyszną golonkę.
2. W
salonie warszawskim było szkolenie ze strzyżeń dla osób początkujących w
zawodzie (kolejna niedziela z głowy). Szkolenie prowadziła Natalka z
naszego salonu, trochę jej pomagałam robiąc rysunki techniczne
obrazujące prezentowane strzyżenia. Ludzie, którzy przyjechali się
szkolić to były ciekawe indywidua;)
3. Kolejny rok z życia
odhaczony: 20 lutego świętowałam 26 urodziny:). Był to bardzo
emocjonujący dzień pełen niespodzianek. Miałam profesjonalny makijaż,
ciasta, kwiaty od Klary, burzliwą rozmowę z szefem i odwiedziny
przyjaciółki Bogny a wieczorem imprezę niespodziankę u mamy kolegi na
Mokotowie.
4. Wyprowadzka z centrum na Mokotów. Decyzję o zmianie
zamieszkania podjęłam z kilku powodów. Po pierwsze z mieszkania w którym
mieszkałam wyprowadzili się współlokatorzy, po drugie pokój nie był
tani a z rozmowy z szefem wynikło, że długo jeszcze poczekam na podwyżkę
a po trzecie dostałam propozycję zamieszkania u znajomej osoby.
Konkretnie u Marysi W. czyli tej pani u której miałam urodzinową
imprezę. Mieszkanie jest w dwupiętrowej kamienicy z tarasem i ogrodem.
Jest bardzo klimatyczne. I o połowę mniej będę płacić za pokój :)
5.
Na sam koniec miesiąca a właściwie 1 marca odbyłam chrzest bojowy na
planie programu Mai Sablewskiej Sposób na modę. Dla tych co nie wiedzą
jest to program w stylu metamorfozy dla pań. Sablewska dobiera nowy styl
ubioru, mój szef robi strzyżenia a ja zmieniałam paniom kolor włosów. O
warunkach pracy nie będę pisać ale pewnie zdajecie sobie sprawę, że w
TV widać wszystko inaczej;) Ze swojej pracy w programie byłam bardzo
zadowolona. Szef również mnie pochwalił. Po raz kolejny przekonałam się,
że praca na backstageu i przygotowanie wizerunku ludzi występujących
przed kamerami to coś co mnie MEGA kręci!!!
To tyle z tego co
przeżyłam i zapamiętałam z minionego miesiąca. Dalej będzie pracowicie
ale postaram się znaleźć czas żeby coś dla Was skrobnąć. Pozdrawiam
Kochani!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz