niedziela, 8 listopada 2015

Ucieczka przed zimą III

Dwa lata temu Sara i Karl wybrali się w podróż poślubną, której ostatecznym celem było Melbourne. Swoje przygody opisali na blogu Ucieczka przed zimą. Rok później Balbina odbyła miesięczną wycieczkę po niemieckich Landach. Na bieżąco zdawała relacje z odwiedzin na blogu Ucieczka przed zimą II. Niestety nie zachowało się archiwum tego bloga, który został zmieniony na pamiętnik, trochę się w nim udzielałam kiedy mieszkałam w Stolycy.
Teraz moje marzenie o ucieczce stało się rzeczywistością. 4-go listopada dotarłam do stolicy Szkocji - Edynburga! Wątpię by moja ucieczka była równie słoneczna jak pierwsza "Ucieczka przed zimą" i za pewne nie będzie pełna zaskakujących zwrotów wydarzeń jak "Ucieczka przed zimą II". Edynburg jest pięknym miastem, Szkoci nazywają go najpiękniejszym miastem na świecie a ja chcę się przekonać czy mają rację.
Cokolwiek mi się przytrafi, będę pisać o tym na blogu:)
Przyleciałam samolotem do Glasgow skąd Frania i Johnny zabrali mnie autem do Edynburga. Do jej mieszkania dotarliśmy o 6 rano więc cały pierwszy dzień przespałam. Następnego dnia zaczęłam już pracę o godzinie 8 rano.
Tu pracuję CAFE Quick&Plenty allday breakfast
Jest to kawiarnia śniadaniowa, którą prowdziła mama Johnnego. Wszyscy mówią, że jestem do niej podobna...
Podajemy klasyczne, tradycyjne Szkockie śniadania. Głównie są to bułki z mięsem i sosem. Albo talerze pełne mięsa, fasolki i jajek. Wszystko smażone na wołowym tłuszczu. Założę się, że po miesiącu pracy dobiję moją wagę do 60kg. Najpierw masa, później pomyślę co z tym zrobić :-P
Drugiego dnia po pracy poszłam do Primemarku kupić jakieś gacie i ciapy. Jest to sklep z ubraniami i różnymi rzeczami do domu. Wszystko jest bardzo tanie. Myślę, że nawet ja jestem teraz zagrożona zakupoholizmem... 
Primemark, Princes Street
 Dziś miałam wolny dzień i spędziłam go sama. Wybrałam się autobusem do Princes Street skąd jest piękny widok na Castle.
czego nie widać niestety na zdjęciu :/
Pomiędzy wzgórzem a ulicą jest Princes Garden, w którym postawiono różne pomniki.
Pomnik dziękczynny dla Szkockiej armii walczącej w II Wojnie Światowej

Odsłonięty kilka dni temu niedźwiadek Wojtek


Przez Princes Street Gardens przeszłam do Zamku i na spacer po Starym Mieście.
Wzgórze zamkowe

Widok na Princes Street ze wzgórza



Mury i wrota zamkowe
Pan grający na kobzie przy pomniku, który wszyscy łapali za paluch (pewnie na szczęście)

jakiś pomnik

nie wiem co jest na zdj ale mi się podoba

Quins Gallery

kawałek Holyrood Parku

drugi kawałek

i trzeci

Parlament Szkocji

nie pamiętam skąd to zdj. w oddali jakieś pagórki

Ten widok jest ze Starego Miasta, w tle chyba Holyrood Park
Potem wróciłam na Princes Street i na piechotę do mieszkania Johnnego. Po drodze zatrzymałam się na niedzielnym targu, podobnym do warszawskich targów śniadaniowych.
Zjadłam to

kupiłam to
i wróciłam do mieszkania bo zrobiła się straszna pogoda.
To tyle, pozdrawiam!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz