Dwa lata temu Sara i Karl wybrali się w podróż poślubną, której ostatecznym celem było Melbourne. Swoje przygody opisali na blogu
Ucieczka przed zimą. Rok później Balbina odbyła miesięczną wycieczkę po niemieckich Landach. Na bieżąco zdawała relacje z odwiedzin na blogu Ucieczka przed zimą II. Niestety nie zachowało się archiwum tego bloga, który został zmieniony na
pamiętnik, trochę się w nim udzielałam kiedy mieszkałam w Stolycy.
Teraz moje marzenie o ucieczce stało się rzeczywistością. 4-go listopada dotarłam do stolicy Szkocji - Edynburga! Wątpię by moja ucieczka była równie słoneczna jak pierwsza "Ucieczka przed zimą" i za pewne nie będzie pełna zaskakujących zwrotów wydarzeń jak "Ucieczka przed zimą II". Edynburg jest pięknym miastem, Szkoci nazywają go najpiękniejszym miastem na świecie a ja chcę się przekonać czy mają rację.
Cokolwiek mi się przytrafi, będę pisać o tym na blogu:)
Przyleciałam samolotem do Glasgow skąd Frania i Johnny zabrali mnie autem do Edynburga. Do jej mieszkania dotarliśmy o 6 rano więc cały pierwszy dzień przespałam. Następnego dnia zaczęłam już pracę o godzinie 8 rano.
 |
| Tu pracuję CAFE Quick&Plenty allday breakfast |
Jest to kawiarnia śniadaniowa, którą prowdziła mama Johnnego. Wszyscy mówią, że jestem do niej podobna...
Podajemy klasyczne, tradycyjne Szkockie śniadania. Głównie są to bułki z mięsem i sosem. Albo talerze pełne mięsa, fasolki i jajek. Wszystko smażone na wołowym tłuszczu. Założę się, że po miesiącu pracy dobiję moją wagę do 60kg. Najpierw masa, później pomyślę co z tym zrobić :-P
Drugiego dnia po pracy poszłam do Primemarku kupić jakieś gacie i ciapy. Jest to sklep z ubraniami i różnymi rzeczami do domu. Wszystko jest bardzo tanie. Myślę, że nawet ja jestem teraz zagrożona zakupoholizmem...
 |
| Primemark, Princes Street |
Dziś miałam wolny dzień i spędziłam go sama. Wybrałam się autobusem do Princes Street skąd jest piękny widok na Castle.
 |
| czego nie widać niestety na zdjęciu :/ |
Pomiędzy wzgórzem a ulicą jest Princes Garden, w którym postawiono różne pomniki.
 |
| Pomnik dziękczynny dla Szkockiej armii walczącej w II Wojnie Światowej |
 |
| Odsłonięty kilka dni temu niedźwiadek Wojtek |
Przez Princes Street Gardens przeszłam do Zamku i na spacer po Starym Mieście.
 |
| Wzgórze zamkowe |
 |
| Widok na Princes Street ze wzgórza |
 |
| Mury i wrota zamkowe |
 |
| Pan grający na kobzie przy pomniku, który wszyscy łapali za paluch (pewnie na szczęście) |
 |
| jakiś pomnik |
 |
| nie wiem co jest na zdj ale mi się podoba |
 |
| Quins Gallery |
 |
| kawałek Holyrood Parku |
 |
| drugi kawałek |
 |
| i trzeci |
 |
| Parlament Szkocji |
 |
| nie pamiętam skąd to zdj. w oddali jakieś pagórki |
 |
| Ten widok jest ze Starego Miasta, w tle chyba Holyrood Park |
Potem wróciłam na Princes Street i na piechotę do mieszkania Johnnego. Po drodze zatrzymałam się na niedzielnym targu, podobnym do warszawskich targów śniadaniowych.
 |
| Zjadłam to |
 |
| kupiłam to |
i wróciłam do mieszkania bo zrobiła się straszna pogoda.
To tyle, pozdrawiam!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz