niedziela, 15 listopada 2015

Scottish National Galery

Ponieważ jestem prawie absolwentką uczelni artystycznej, jako pierwsze ciekawe miejsce do odwiedzenia wybrałam Szkocką Galerię Narodową. Zwiedziłam ją z moją koleżanką z uczelni, która akurat była w Edynburgu na kilka dni.
Mają tam całkiem ciekawe zbiory.

Widziałam po raz pierwszy
Leonardo Da Vinci!
 Obraz mało chyba znany. Leonardo się ponoć nad nim długo biedził, malował go na zamówienie jakiegoś bogacza. W końcu ktoś go za niego dokończył...

Rafael
To klasyk późnego renesansu.
Renesans to moja ulubiona epoka w sztuce. Kocham ją za perspektywę. Szczególnie wczesny renesans gdy jej zasady nie były jeszcze dopracowane i artystom wychodziły czasem takie "potworki".


Poza tym widziałam tego pana.

Autoportret Rembrandta
Moneta
Degasa

Ze zbiorów Szkockich artystów spodobał mi się ten obraz:
Thomas Warrander, Martwa natura.
Nietypowa moim zdaniem martwa natura. Kojarzy mi się z współczesnym hiperrealizmem. Z tego co zrozumiałam w opisie obrazu, artysta miał jakiś przekaz w tym obrazie ale jego interpretacja zaginęła.

 Oraz obraz szkockiego twórcy, z czasów Wiktoriańskich bardzo mi się spodobał. Elfy, skrzaty, ciemnoskóra dziewczynka przypominająca postać z filmów Disney'a. Takich obrazów jeszcze nie widziałam!
 
Sir Noel Joseph Paton, Kłutnia Oberona z Tytanią
Poszłyśmy na koniec do sklepu z pamiątkami i poznałyśmy polkę pracującą jako security guard. Przyjechała do Edynburga na kilka miesięcy i została już na 13 lat...

1 komentarz:

  1. Ja najbardziej lubię stare realistyczne martwe natury. Ta jest naprawde ciekawa.
    Odezwij się Amelia!!!
    dostalas info jak ustawić SMS w iPhone?

    OdpowiedzUsuń